Zawisza Bydgoszcz

[PES 11vs11] 19-25.04.2021 – podsumowanie tygodnia!

29 kwietnia 2021

We wtorek, w ramach polskiej I ligi EPL, nasi piłkarze rozegrali dwa spotkania z utalentowanym zespołem GKS Jastrzębie. Widzieliśmy, że nie będą to łatwe mecze, ponieważ nasz rywal zajmował drugie miejsce w tabeli. W pierwszym spotkaniu zagraliśmy całkiem dobrą pierwszą połowę, jednak było czuć dominację rywala. Ostatecznie pierwszy mecz zakończył się wynikiem 2:4 a bramki dla naszego zespołu zdobyli Jakubk (30′) oraz Jay (93’+). W rewanżu niestety, pomimo szybkiej bramki w 10′ zdobytej przez Jay’a, mecz również nie ułożył się po naszej myśli i przegraliśmy go 1:5.


Cały zespół otrzymał kilka dni wolnego, a na murawę wybiegliśmy dopiero w niedzielę, na mecz przeciwko AP Kotwicy Kołobrzeg w ramach profesjonalnej ligi EPL PRO. Apetyt na wygraną był ogromny. Rywal zajmował ostatnie miejsce w tabeli przed tą kolejką, a my po dwóch wygranych z Pogonią Szczecin, mieliśmy okazję powędrować wysoko w górę tabeli i odbić się od 9. miejsca. Tego dnia odważny i zdeterminowany Zawisza powrócił i pokazał potrafimy grać w wirtualną piłkę.


W pierwszym meczu zagraliśmy od razu do przodu, napierając na rywala i próbując zmusić go do popełnienia błędu. Takowy Kotowica popełniła w 16′ spotkania – zamieszanie blisko pola karnego gości wykorzystał Jay, który niczym lis zwęszył samotnie turlającą się piłkę, przejął i podał do Jakubika, a ten odwrócił się z piłką, przyłożył i uderzył, i od tej minuty nasi kibicie oraz piłkarze mogli się cieszyć prowadzeniem 1:0! W 28′ Dąbrowski kapitalnym podaniem wypuścił w polę Jay’a, który po chwili znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem i przepięknym strzałem zdobył bramkę na 2:0! W 41′ super asystą pochwalił się kapitan zespołu Ciesielski, a strzał na bramkę zamienił Jakubik i prowadziliśmy już 3:0 – takim też wynikiem zakończyła się pierwsza część spotkania. W drugiej połowie, bramkę kontaktową zdobyli nasi rywale. W 56′ po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłka odbiła się od któregoś zawodników, poszybowały w górę, po czy spadła bezpośrednio na nogę rywala, a ten skierował ją do naszej siatki. My jednak graliśmy swoje i w 62′ po podaniu w polu karnym Lewickiego, bramkę zdobywa dobrze tego dnia dysponowany pomocnik defensywny Dąbrowski. Nasi rywale próbowali coś jeszcze ugrać i po dość groźnej kontrze nasz bramkarz Bednarek był przed szansą załapania odbitej piłki jednak z jakiegoś powodu ten wybił piłkę głową wprost na dobrze ustawionego rywala, który precyzyjnym strzałem w drugim róg bramki zdobył gola na 4:2. Do końca meczu nasi rywale nie zdołali już podnieść wyniku, a my spokojnie kontrolowaliśmy grę i dowieźliśmy jakże cenne dla nas 3 punkty.


W meczu numer dwa nasi mieli apetyt na więcej. Na rezultat nie trzeba było długo czekać. Na murawę wszedł Luka Magdi i już w 5′ spotkania, po doskonałej wrzutce Lewickiego, ten zdobył bramkę i zaczęliśmy prowadzić 1:0! W okolicach 10′ spotkanie zrobiła się nieco groźniej, bo po błędzie jednego z naszych obrońców i przejęciu piłki w naszym polu karnym, doskonałej okazji nie mógł nie wykorzystać napastnik rywali, który zdołał doprowadzić do remisu 1:1. My jednak graliśmy swoje, a to co wydarzyło się potem można zapamiętać jedno – głośnym skandowaniem „JAY, JAY!” na naszych trybunach! Kolejno 16′, 23′, 27′ – w 11′ Jay zdołał zdobyć hat-tricka a my mogliśmy cieszyć się z wyniku 4:1! To nie był jednak koniec emocji w tej połowie. W 45+1′ doliczonego czasu gry, koronkową akację przeprowadzili Magdi, podające ze skrzydła do Jakubika – ten wbiega blisko słupka i podaniem otwiera drogę do bramki Dąbrowskiemu, a ten bez najmniejszego zawahania, potężnym strzałem umieszczę piłkę w siatce i mamy 5:1 do przerwy. Jeśli myślcie, że był to koniec emocji tego wieczora to idźcie już teraz zaparzyć sobie herbatę, ponieważ pora na drugą połowę.


Dobrze, teraz będzie bardziej z górki. Mamy 67′ spotkania. W tym momencie na listę asyst wpisuje się nasz bramkarz Bednarek. W jaki sposób? Wybija nogą mocną piłkę ze swojego pola karnego, a ta jakimś cudem omija ostatniego obrońcę i pada na nodze Jakubika. Ten zawodnik takich okazji często nie marnuje. Jednak to jaką zdobywa bramkę – po prostu chylą się wszystkie góry i pagórki. Biegnie sam na sam, leci bardziej w prawy róg bramki – bramkarz chcąc go sprowokować do błędu cofa się na linię pola karnego i stara się zasłonić ciałem całą bramkę – Jakubik jednak wypatruje lukę w lewym rogu bramki i tam umieszcza futbolówkę, a my cieszymy się z wyniki 6:1! W 90′ spotkania asystuje jeszcze Ciesielski, a bramkę na 7:1 zdobywa Jakubik, ale to jeszcze nie koniec. Nasi cisną dalej, pchają piłkę do przodu, nie dają rywalowi wyjść z własnej połowy i po asyście Jakubika, wynik zamyka Dąbrowski strzelając gola na 8:1! Cóż to był za mecz, ale to były emocje!


Jeśli nie chcesz przegapić kolejnych zmagań naszych wirtualnych piłkarzy to zajrzy na kanał Twitch „schematyczny_” oraz „sangajkubuto” zostawiając subskrypcję.
Nie był to łatwy tydzień, ale po raz kolejny ogromnie emocjonalny. Zdobyte 6 punktów w lidze EPL PRO cieszą ogromnie, bo wskoczyliśmy na 5. miejsce w tabeli, a przegrana z wice-liderem I ligi EPL uczy pokory.
Michał „Schemat” Wierzbicki (Zawodnik Zawiszy Bydgoszcz eSports i autor Graczem-od-dziecka.pl)