Zawisza Bydgoszcz

[PES 11vs11] Tydzień 29.03-04.04.2021 – podsumowanie tygodnia!

6 kwietnia 2021

W poniedziałek rozpoczęliśmy od potyczki w zagranicznej Lidze PRO. Naszym rywalem był niemiecki zespół NGK’Eleven. W pierwszym spotkaniu po zaciętych bojach i z szansą na wygraną, nie zdołaliśmy przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść i zakończyliśmy spotkanie mocnym remisem 2:2. W drugim spotkaniu to już głównie rywal strzelał bramki. Po nie tak złym spotkaniu przegraliśmy 1:5 i z całego dwumeczu wyciągnęliśmy 1 punkt do tabeli ligowej.


We wtorek naszych Kibiców przywitał mecz w polskiej I Lidze EPL. Naszym rywalem była Pierwsza Stolica E-Sports. W pierwszym spotkaniu zagraliśmy naprawdę dobrze i wygraliśmy mecz 2:1. W drugim widowisko było równie ciekawe, cały czas prowadziliśmy i mieliśmy wrażenie, że zwycięstwo ponownie będzie nasze. Przewrotność piłki nożnej w tym przypadku była jednak duża i niestety przegraliśmy ten mecz wynikiem 4:5. Po dwóch meczach zdobyliśmy 3 punkty do ligowej tabeli.
W czwartek mieliśmy rozegrać mecz z Agriną CY w ramach V Ligi Caelum, jednak przeciwnik oddał oba mecze walkowerem, więc na naszym koncie wylądowało 6 punktów w ligowej tabeli.


W piątek rozegraliśmy pierwsze spotkanie w elitarnej Lidze EPL PRO, w której nasi zawodnicy grali swoimi odpowiednikami w świecie wirtualnym, w tzw. trybie „BAL”. Naszym pierwszy rywalem był Mistrz 1 sezonu E-Ligi, klub Śląsk Wrocław eSports. Apetyt na zdobycie punktów w dwumeczu był ogromny, bo pamiętaliśmy, że mecze z tym rywalem zawsze należały to tych najcięższych.
Pierwszy mecz rozpoczęliśmy obłędnie, bo od otwierającego gola, strzelonego w 5′ przez Joudatta! Nasi piłkarze grali dzielnie jednak Śląsk Wrocław zdołał odrobić straty i do przerwy przegrywaliśmy 1:3. W drugiej połowie kapitalną sytuację miał Jakubik, ponieważ stanął przed szansą wykonywania jedenastki dla naszego zespołu. Bramkarz wskazywał na swój prawy róg bramki ręką, sugerując aby nasz zawodnik strzelił właśnie tam. Jakubik zdecydował inaczej, oddał strzał w przeciwny róg bramki, co bramkarz gości zdołał wybronić. Na ten niewykorzystany karny nasi rywale odpowiedzieli bramką na 4:1. Niestety później już strzelali bramki nasi przeciwnicy do samej końcówki spotkania, w której to udało się zdobyć kontaktową bramkę na 6:2 i taki oto wynikiem zakończył się pierwszy mecz.
W drugim meczu nastąpiły standardowe zmiany w składzie – jeśli gramy dwumecz to kapitan zespołu – Ciesielski – często decyduje się na taki wariant aby dać szansę pograć innym zawodnikom, którzy trzymają porównywalny poziom gry. Ten mecz rozpoczął się jeszcze szybciej, bo od gola na 1:0 już w 2′ spotkania! Po raz kolejny w tej potyczce prowadziliśmy! Wynik ten udało się utrzymać dłużej jednak jeszcze w pierwszej połowie Śląsk odpowiedział bramką na 1:1 i takim rezultatem zakończyła się pierwsza połowa. Po przerwie przeciwnik napierał dalej, a nam udawało się wychodzić z kontrami. Po jednej takiej padła bramka na 2:1 i po raz kolejny udało nam się wyjść na prowadzenie. Wynik ten utrzymywaliśmy do około 80′ spotkania kiedy z rzutu rożnego padło wyrównanie na 2:2. Oba zespoły nie chciały dać za wygraną, rozpoczęła się walka o 3 punkty. Z tej batalii niestety zwycięsko wyszedł zespół rywali, który strzelił naszym bramkę w ostatniej minucie doliczonego czasu gry. Na końcowej tablicy wyników było 2:3. Zagraliśmy lepiej niż w pierwszym spotkaniu, jednak nasi zawodnicy czuli ogromny niedosyt po tej przegranej.


Na koniec tygodnia, w niedzielę Wielkanocną, przyszło nam rozegrać spotkanie w zagranicznej Lidze PRO, naszym przeciwnikiem był ADN Team. Liga ta charakteryzuje się ogromnie zróżnicowanym poziomem drużyn. Trochę nieoficjalnie, jednak staramy się podchodzić do tych zawodów w sposób eksperymentalny. Dajemy pograć nowym osobom, testujemy różne formacje. I tak też było w tym dniu, kapitan drużyny – Ciesielski, posadził na ławce m.in. Jakubika, Lewickiego, Szyszkę i Wierzbickiego. Wymienione osoby miały się przygotowywać na mecz dnia kolejnego – ćwierćfinał pucharu EPL.

Wracając jednak do meczów, skład był testowy i celowo mieszany. W pierwszym spotkaniu szybko wyszliśmy na prowadzenie, nie dając pograć rywalom w pierwszej fazie gry i zdobywając bramki na 2:0. Los się jednak odwrócił i cała testowa strategia runęła jak domek z kart, a mecz przegraliśmy ostatecznie aż 2:5.
W drugim spotkaniu gra była bardziej wyrównana, udało nam się prowadzić 1:0. Rywal był w stanie wyrównać na 1:1, my jednak odpowiedzieliśmy bramką na 2:1. Kiedy myśleliśmy już, że zwycięstwo mamy w kieszeni, zupełnie jak w meczu ze Śląskiem, straciliśmy gola w doliczonym czasie gry i mecz zakończył się wynikiem 2:2, a po tej potyczce wyszliśmy z zaledwie 1 punktem.

Ponownie nie był to łatwy tydzień dla naszego zespołu, ale po raz kolejny pokazywaliśmy pazur. Cały czas eksperymentujemy ze składem i ostatecznym ustawieniem. Zbieramy siły na kolejny tydzień.

Michał „Schemat” Wierzbicki
(Zawodnik Zawiszy Bydgoszcz eSports i autor Graczem-od-dziecka.pl)