Za nami historyczny sezon zakończony awansem do Betclic 2 Ligi oraz piękną przygodą w STS Pucharze Polski. Patrząc z perspektywy dyrektora sportowego – co jest dla Ciebie największym powodem do satysfakcji?
MŁ: W ostatnich latach wykonano mnóstwo pracy, abyśmy mogli dojść do miejsca, w którym jesteśmy teraz. Przygoda w Pucharze Polski była wspaniała i pokazała, jak ogromny głód piłki nożnej jest w Bydgoszczy. Pełny stadion robił niesamowite wrażenie. Dodatkowo zrealizowaliśmy główny cel, czyli awans do 2 ligi. Ostatni sezon był nagrodą dla wszystkich osób, które przez 10 lat pomagały Klubowi i nigdy nie odwróciły się od Zawiszy.
W trudnych chwilach trzymaliśmy się razem. Wspólnie z kibicami wierzyliśmy, że damy radę. Było widać i czuć ogromną wiarę oraz wsparcie. Każdy dołożył swoją cegiełkę do tych sukcesów. To był idealny sezon na 80-lecie Klubu.
Patrząc z mojej perspektywy, największą satysfakcję dało mi dojście do półfinału Pucharu Polski przy komplecie publiczności, zdobycie 80 punktów w sezonie 80-lecia Klubu, zwieńczone awansem do 2 ligi, oraz zwycięstwo 3:0 w Toruniu. Te momenty na długo pozostaną w mojej pamięci.
Budowa kadry to proces, który trwa przez cały rok. Czy już na etapie kompletowania zespołu przed sezonem czułeś, że ta drużyna ma potencjał, by osiągnąć tak wiele?
MŁ: Cieszę się, że zrealizowaliśmy nasz cel, mimo że nie dysponowaliśmy najwyższym budżetem w lidze. W każdym okienku transferowym konsekwentnie wprowadzaliśmy korekty do zespołu, wzmacniając go jakościowymi zawodnikami. Wspólnie z działem skautingu oraz sztabem szkoleniowym dokładnie analizowaliśmy, którzy piłkarze najlepiej wpiszą się w naszą koncepcję i będą pasować do drużyny.
Po skompletowaniu kadry byłem przekonany, że mamy bardzo mocny zespół jak na realia tej ligi. Nie miałem obaw. Widziałem, jak drużyna przepracowała okres przygotowawczy i jak na co dzień funkcjonuje podczas treningów, dlatego zachowywałem spokój. Razem ze sztabem szkoleniowym analizowaliśmy każdy detal, aby ograniczyć liczbę błędów do minimum. Wszyscy byli maksymalnie skoncentrowani i doskonale zdawali sobie sprawę z tego, jak ważny dla dalszego rozwoju Klubu jest awans do 2 ligi. Jestem dumny z postawy wszystkich osób zaangażowanych w ten sukces.
W minionych rozgrywkach kibice wielokrotnie chwalili charakter i jedność zespołu. Jak ważne przy tworzeniu kadry były cechy mentalne zawodników, a nie tylko ich umiejętności piłkarskie?
MŁ: Zawisza to wyjątkowy Klub i nie każdy potrafi się tutaj odnaleźć. Przy pozyskiwaniu nowych zawodników zwracamy uwagę nie tylko na ich umiejętności piłkarskie, ale również na charakter. Pytamy osoby, które z nimi współpracowały, jak zachowują się w szatni, jak reagują pod presją wyniku oraz jakie mają podejście do codziennej pracy i otoczenia. Dopiero po takiej analizie podejmujemy decyzję, czy złożyć zawodnikowi ofertę kontraktu, czy poszukać innego rozwiązania.
W minionym sezonie wielokrotnie przekonaliśmy się, jak ważne są te aspekty. Drużyna potrafiła wyszarpać kilka spotkań właśnie dzięki charakterowi, wzajemnemu wsparciu i bardzo dobremu przygotowaniu. Jeden zawodnik pomagał drugiemu, a z każdym kolejnym zwycięstwem było widać, że tworzy się prawdziwy monolit i zespół coraz bardziej wierzy we własne możliwości. Z perspektywy trybun naprawdę oglądało się to z ogromną przyjemnością.
Awans do 2 ligi oznacza również nowe wyzwania kadrowe. Czego możemy spodziewać się po letnim oknie transferowym i jakie są główne założenia przy wzmacnianiu zespołu?
MŁ: Mamy przygotowaną listę zawodników, których chcemy pozyskać. Od kilku miesięcy wspólnie z Kornelem Sochaniem spotykaliśmy się i analizowaliśmy, na których pozycjach potrzebujemy wzmocnień. Wielu z potencjalnych kandydatów było obserwowanych przez nasz dział skautingu, a gdy tylko była taka możliwość, jeździliśmy również na ich mecze, aby zobaczyć ich w akcji na żywo. Następnie wszystkie spostrzeżenia omawialiśmy ze sztabem szkoleniowym, by wyciągnąć wspólne wnioski.
Po przeprowadzeniu szczegółowej analizy ustaliliśmy kierunek naszych działań kadrowych. Obecnie jestem już po rozmowach z wybranymi zawodnikami oraz ich przedstawicielami. W najbliższym czasie część z tych rozmów zostanie sfinalizowana i wtedy poinformujemy kibiców, kto dołączy do zespołu.
Niestety, z niektórymi piłkarzami nie zdecydowaliśmy się przedłużyć kontraktów, ale taka jest specyfika futbolu. Chciałbym jednak podkreślić, że każdy z nich zasłużył na szacunek i wdzięczność za swoją pracę oraz godne reprezentowanie Zawiszy. Dziękujemy im za zaangażowanie i życzymy powodzenia w dalszej karierze. Nasze drzwi i trybuny zawsze pozostają dla nich otwarte.
W Zawiszy coraz większą rolę odgrywa Akademia. Jak ważne jest dla Klubu wprowadzanie młodych zawodników do pierwszej drużyny i budowanie tożsamości opartej na własnym szkoleniu?
MŁ: Wszyscy chcielibyśmy, aby jak najwięcej zawodników z Akademii regularnie zasilało pierwszy zespół. To jednak proces, który wymaga czasu, cierpliwości i konsekwentnej pracy. Kluczowe są zaangażowanie młodych piłkarzy, ich wytrwałość oraz odpowiednie prowadzenie przez trenerów na każdym etapie rozwoju.
Musimy uzbroić się w cierpliwość, ale jesteśmy przekonani, że obraliśmy właściwy kierunek. Już teraz z pierwszą drużyną trenuje kilku wyróżniających się zawodników z Akademii, a najlepsi z nich pozostaną w szerokiej kadrze zespołu. Wierzymy, że w niedalekiej przyszłości będą odgrywać coraz ważniejszą rolę w barwach Zawiszy.
Na zakończenie – co chciałbyś powiedzieć kibicom, którzy przez cały sezon wspierali drużynę i z niecierpliwością czekają na inaugurację rozgrywek Betclic 2 Ligi?
MŁ: Przede wszystkim chciałbym podziękować kibicom za wsparcie, zwłaszcza w trudnych momentach. W każdym meczu czuliśmy, że są z nami i że możemy na nich liczyć. Drużyna bardzo tego potrzebowała, a atmosfera podczas spotkań przy Gdańskiej była po prostu rewelacyjna. Doping dodawał zawodnikom sił i niósł zespół przez cały sezon.
Przed nami jednak kolejne wyzwanie i bardzo wymagające rozgrywki w Betclic 2 Lidze. Jestem przekonany, że dla kibiców również będzie to wyjątkowa przygoda. Czekają nas tysiące kilometrów do przejechania i wiele nowych stadionów do odwiedzenia. Mam nadzieję, że z tych dalekich wypraw będziemy wracać z kolejnymi zwycięstwami i wspólnie świętować następne sukcesy.
Do zobaczenia na szlaku…
Zostaw recenzję