Wywiad z trenerem Adrianem Stawskim przed startem sezonu 2025/2026

Przed inauguracją nowego sezonu rozmawiamy z trenerem Zawiszy Bydgoszcz – Adrianem Stawskim. W rozmowie podsumowujemy okres przygotowawczy, przyglądamy się zmianom w drużynie i sztabie szkoleniowym, a także pytamy o cele na nadchodzące miesiące.

Z jakim nastawieniem przystępuje trener do nowego sezonu? Czy Zawisza to projekt życia?
Jeśli chodzi o potencjał Klubu, to jest to wielki Klub. Tak naprawdę już przy pierwszym moim wywiadzie w roli trenera Zawiszy o tym mówiłem, bo na pierwszy rzut oka widać, że w Bydgoszczy przez długi czas była wyższa liga, poziom centralny – i to przez wiele lat, bo wiemy, że ponad 30 sezonów w I lidze, a 14 w Ekstraklasie. Obiekty zostały, piękny stadion, są Kibice.
Uważam dalej, że to może być projekt mojego życia, ale widzę, że prócz mnie do Klubu dołączyli nowi, inni ludzie, chcący wyznaczać pewne trendy – jeśli chodzi o model gry i funkcjonowanie Klubu. Myślę, że nie tylko dla mnie może to być projekt życia. Co pokaże samo życie? Zobaczymy. Wszyscy jednak chcemy rozwoju Zawiszy.

Jak trener ocenia okres przygotowawczy?
Na pewno jesteśmy zadowoleni z dobrze wykonanej pracy. Zagraliśmy kilka sparingów – jedynie z Legią II Warszawa wynik nie zagrał, ale pierwsza połowa pokazała bardzo dobrą grę naszego zespołu, czyli to, o czym mówimy: model gry, który jest spójny z tym, co do Klubu chce wnieść nowy Właściciel.
Ja się też pod tym podpisuję w 100%, bo jest to filozofia, która jest mi bliska.
Wracając do tematu sparingu z Legią II – było widać to przy posiadaniu piłki, które było bardzo wysokie w stosunku do zespołu z Warszawy, który również lubi prowadzić grę. Można powiedzieć, że widoczna była dominacja z naszej strony.
W kolejnych spotkaniach było to samo – plus strzelone bramki, co przyniosło nam korzystne wyniki. Krok po kroku realizując swój program, cieszymy się z naszego ofensywnego stylu, co daje radość również Kibicom i nowemu Właścicielowi, ale również sztabowi trenerskiemu, a co najważniejsze – zawodnikom.

Styl gry ofensywny – to będzie znak firmowy?
Tak naprawdę już w rundzie wiosennej wprowadzaliśmy ten ofensywny styl. Będziemy sukcesywnie poprawiać ten styl, aby w nadchodzącej rundzie dać dużo radości Kibicom i spełniać się w tym modelu gry, który nowy Właściciel nam zaproponował.

Jak trener ocenia postępy młodych zawodników i testy nowych ustawień?
Tak jak mówiłem – na sparingi patrzymy ogólnie. Dużo zawodników dostało swoją szansę. Wiemy, że do kadry zespołu dołączyło sporo nowych młodych chłopaków. Testowaliśmy ustawienia, wypracowaliśmy dużo – troszkę jeszcze zostało do poprawki, ale widząc codzienną pracę, jestem dobrej myśli przed startem sezonu.
Trzeba się też cieszyć, że zdolna młodzież z Akademii jest w stanie nadążyć. To nastraja optymistycznie.

Jak ważne jest dla trenera zaufanie i rola sztabu szkoleniowego?
Zaufanie jest najważniejsze. Merytoryka to jedno, ale bez zaufania nie da się funkcjonować. Jeśli mamy być w tym wszystkim razem, to uważam, że sztab jest bardzo ważny.
Ważne jest to, aby otaczać się ludźmi mądrymi – w niektórych aspektach mądrzejszymi od samego trenera. I to jest dla mnie ważne.
Zawsze powtarzam, że wielkość trenera to nie udawać wszechwiedzącego, ale umieć dobrać sobie odpowiednich ludzi do walki o wyznaczone cele.
O całym swoim sztabie mogę tak właśnie powiedzieć – tym bardziej jeśli ich wymienimy: dołączył do nas między innymi Kuba Żukowski, Cyprian Maciejewski, trener mentalny Leszek Furmann.
Widać w nich wielką pasję do tego, co robią, ale i determinację, aby osiągnąć założony cel.

Jakie są cele sportowe na nadchodzącą rundę?
Cele? Przede wszystkim – to, co mówiłem wcześniej. Chcemy wdrożyć nasz model gry, któremu się poświęcimy. Chcemy wygrywać w określony sposób.
Po wdrożeniu tego modelu – najważniejsze są zwycięstwa. Nie chcę pompować jakiegoś balonika, ale wszyscy wiemy, w jakim Klubie jesteśmy i czego tu się wymaga.
Koniec końców liczą się tylko zwycięstwa – i na tym chcemy się skupić. A na koniec zobaczymy, ile ich sumarycznie będzie. Chcemy robić to jednak w określony sposób – gra musi satysfakcjonować nas wszystkich.

Jak trener ocenia wpływ nowych doświadczonych zawodników?
Już widać wpływ nowych zawodników. Na przykład Filip i Michał – dobrze się wprowadzili do zespołu. Dużo podpowiadają młodym zawodnikom, ale i nie tylko – wykorzystują swoje duże doświadczenie zebrane na poziomie I i II ligi.
Są przykładem ciężkiej pracy na treningach. Mimo że teraz grają w 3. lidze, a ostatnio w I lidze, to widać w nich pełen profesjonalizm i optymizm, którym zarażają innych chłopaków.

 A młodzież? Ktoś się wyróżnia?
Jest kilku chłopaków, którzy do nas dołączyli – grali już w kilku sparingach. Chcemy ich powoli wprowadzać i wdrażać do drużyny. Muszą dostać szansę, aby pokazać się z dobrej strony. Jestem w tym temacie optymistą.

Jak wygląda regeneracja trenera?
Za dużo czasu co prawda na odpoczynek nie ma. Sztab się powiększył, ja się bardzo cieszę z obecności Leszka Furmanna – trenera mentalnego, którego bardzo cenię jako fachowca i człowieka.
To niezbędna postać w Klubie. Pamiętamy wiosenne mecze, kiedy to doszliśmy z dużej różnicy punktowej do Sokoła Kleczew na 3 punkty – i w tych najważniejszych meczach siadał nam mental.
I tutaj chwała Właścicielowi, że dołączył nam takiego fachowca, który cyklicznie będzie nas wspierał w walce o wyznaczone cele.
A jeśli chodzi o moją regenerację? Przede wszystkim siłownia, bieganie oraz długie spacery z moją partnerką i pieskiem. Wysiłek fizyczny pomaga mi zachować trzeźwe podejście do codzienności i odpowiedni poziom mentalny.

 Jak trener ocenia rolę kibiców?
O Kibicach można mówić wiele, ale to zawsze będzie za mało. Wystarczy przypomnieć, jak zawsze nam pomagali w ciężkich okresach.
O ile zapominamy o złych rzeczach z przeszłości, tak o ich wsparciu będziemy pamiętać zawsze.
Ja się bardzo cieszę, gdy Kibice jeżdżą za nami na wyjazdy, licznie stawiają się na Gdańskiej, aby nas wspierać. My musimy się odwdzięczyć – po prostu dobrą grą.