MOJE KONTO
Polityka Prywatności
Regulamin Sklepu Internetowego
Seniorzy

Ten mecz wygrali kibice

W trzeciej kolejce III ligi piłkarze Zawiszy Bydgoszcz przegrali na własnym stadionie z Olimpią Grudziądz 0:2.

W środę (18 sierpnia) trybuny stadionu przy ul. Gdańskiej 163 wypełnili licznie sympatycy obu zespołów. Przez całe spotkanie gorąco dopingowali swoje drużyny. Wspólnie skandowali: „piłka nożna dla kibiców”.

Piłkarze dostosowali się do atmosfery i stworzyli dość interesujące widowisko. Niestety, więcej piłkarskich atutów mieli goście i ostatecznie wygrali 2:0. Trener Zawiszy Piotr Kołc na pomeczowym spotkaniu z dziennikarzami nie krył rozczarowania. – Pozytywy są takie, że jeszcze cała liga jest przed nami – mówił. – Popełniamy cały czas te same błędy. Jeśli ma się plan na mecz, a ten plan psuje się już na początku, to ciężko później o korzystny wynik.

Zawisza rozpoczął środowy mecz dynamicznie i od pierwszego gwizdka sędziego zaatakował wicelidera, który przyjechał do Bydgoszczy z kompletem punktów i bez straconej bramki po zwycięstwach z Kluczevią 1:0  i Bałtykiem Gdynia 2:0.

Już w trzeciej minucie bydgoszczanie mogli zdobyć gola. Ariel Jastrzembski w polu karnym gości wyskoczył najwyżej do piłki wrzuconej z autu przez Mateusza Oczkowskiego i uderzył silnie głową. Bramkarz gości Adrian Olszewski stanął jednak na wysokości zadania i odbił piłkę, która zmierzała tuż przy słupku.

Grudziądzanie odpowiedzieli sześć minut później. Po rzucie rożnym gospodarze nie potrafili wybić piłki ze swojego pola karnego, w efekcie ta trafiła w okolicach miejsca skąd wykonuje się rzut karny pod nogi Filipa Rzepki. Niespełna 18-letni piłkarz Olimpii strzelił precyzyjnie i na tyle silnie, że Michał Dumieński musiał wyciągać futbolówkę z siatki.

Po meczu trener Kołc mówił, że w grze Zawiszy są dobre momenty. W pierwszej połowie były to na pewno rajdy i pojedynki, w które angażował się Stanisław Wędzelewski. Defensorzy gości często musieli uciekać się do fauli, aby powstrzymać 20-letniego pomocnika. Aż trzy razy po takich zagraniach sędzia, dyktując rzut wolny dla Zawiszy, musiał sięgać po żółty kartonik, aby utemperować zapędy piłkarzy z Grudziądza. Jeden ze stałych fragmentów podyktowany został na tyle blisko pola karnego rywali, że Oczkowski zdecydował się na bezpośredni strzał na bramkę Olimpii. Niestety, uderzenie było na tyle czytelne i zbyt słabe, że bramkarz przyjezdnych łatwo poradził sobie ze złapaniem piłki. Wcześniej równie nieskutecznie strzelali Piotr Okuniewicz w 26. minucie i Wędzelewski w 18. minucie.

Ale Olimpia także atakowała i stwarzała groźne sytuacje. Gorąco pod bramką Zawiszy było zwłaszcza po rzutach rożnych. Z kolei w 37. minucie po strzale z rzutu wolnego z 20 metrów piłkę nad poprzeczką przeniósł końcówkami palców Michał Dumieński.

Mimo ambitnej postawy bydgoskich piłkarzy pierwsza połowa zasłużenie zakończyła się prowadzeniem grudziądzan 1:0. Przyjezdni oddali na bydgoską bramkę siedem strzałów, w tym trzy celne. Niebiesko-czarni odpowiedzieli sześcioma uderzeniami w kierunku bramki Olimpii, z czego cztery zmierzały w jej światło. W rzutach rożnych zdecydowanie górowali goście 4:0, chociaż trzeba przyznać, że rzuty z autu Oczkowskiego, były równie mocne jak dośrodkowania w pole karne.

Drugą połowę Zawisza rozpoczął od akcji, która mogła przynieść wyrównanie. Z rzutu wolnego zza pola karnego strzelał Maciej Koziara, ale niestety, chybił. Błyskawicznie za to odpowiedzieli zawodnicy Olimpii. Zepchnęli bydgoszczan do obrony. W 50. minucie z lewej strony ostro dośrodkował Marcin Warcholak, do piłki dopadł Jakub Bojas, któremu przy biernej postawie Jakuba Wituckiego udało się uprzedzić Jastrzembskiego i wepchnąć futbolówkę do bramki Zawiszy. Po tym golu bydgoszczanie już się nie podnieśli. Mimo licznych zmian i wprowadzeniu na boisko m.in. Kamila Żylskiego, nie udało się stworzyć klarownych sytuacji. Dość powiedzieć, że pierwszy celny strzał na bramkę Olimpii niebiesko-czarni oddali w drugiej połowie dopiero w 83. minucie, kiedy to bezpośrednio z rzutu rożnego uderzał Koziara.

Ostatecznie goście wygrali 2:0 i samodzielnie prowadzą w lidze bez straty punktu i bramki. Zawisza ma na koncie zero punktów, zero strzelonych goli i aż sześć straconych. Niebiesko-czarni są na przedostatnim miejscu w tabeli.

– Szkoda mi chłopaków, bo pracują mocno – mówił po meczu trener Kołc. – Troszkę szczęścia też by nam się przydało. Mogliśmy otworzyć ten mecz, a za chwilę tracimy bramkę. Nie pozostaje nam nic innego, jak cały czas myśleć o kolejnym spotkaniu, przygotowywać się do niego i liczyć na to, że poprzemy naszą dobrą grę troszkę szczęściem i że ten los się do nas uśmiechnie. Nie ma co się załamywać. Dużo punktów możemy jeszcze zdobyć i możemy złapać serię odwrotną do tej, którą mamy w tej chwili.

Najbliższy pojedynek ligowy już w sobotę (21 sierpnia). Zawisza jedzie na spotkanie do Kołobrzegu na mecz z Kotwicą, w której upatruje się jednego z kandydatów do awansu.

Zawisza Bydgoszcz – Olimpia Grudziądz 0:2 (0:1)

Bramki: Filip Rzepka (9 min.), Jakub Bojas (50 min.)

Źółte kartki: 

Piotr Okuniewicz, Korneliusz Sochań, Ariel Jastrzembski – wszyscy Zawisza

Jose Cabrera Clavel, Marcin Warcholak, Mateusz Flak – wszyscy Olimpia

ZAWISZA BYDGOSZCZ: Michał Dumieński – Tomasz Prejs (76 min. Jan Chachuła), Ariel Jastrzembski, Jakub Witucki, Mateusz Oczkowski, Stanisław Wędzelewski (62 min. Piekuś), Cyprian Maciejewski, Korneliusz Sochań (59 min. Żylski), Maciej Koziara, Oskar Fürst (76 min. Brzeziński), Piotr Okuniewicz (62 min. Mielcarek)

Rezerwowi: Bartosz Szelong, Kamil Żylski, Wojciech Mielcarek, Adrian Brzeziński, Rafał Piekuś, Jan Chachuła, Kacper Nowak.

OLIMPIA GRUDZIĄDZ: Adrian Olszewski – Filip Rzepka (84 min. Landowski), Piotr Witasik, Krzysztof Wicki, Adrian Karankiewicz – Jose Cabrera Clavel (70 min. Karmański), Mateusz Flak (54 min. Nawrocki) – Michał Cywiński, Tomasz Kaczmarek, Marcin Warcholak – Jakub Bojas (84 min. Leszczyński).,

Rezerwowi: Łukasz Wiśniewski, Mateusz Zielecki, Karol Landowski, Patryk Leszczyński, Filip Karmański, Jakub Nawrocki, Michał Zachaczewski.

Sędziowie:

Łukasz Buda (główny), Jakub Bartlewski i Michał Skrzypiński (asystenci) – wszyscy Pomorski ZPN

 

Pozostałe wyniki trzeciej kolejki:

Bałtyk Koszalin – Unia Janikowo               1:2

Polonia Środa Wielkopolska – Pogoń Nowe Skalmierzyce 2:2

KP Starogard Gdański – Elana Toruń 4:3

Stolem Gniewino – Błękitni Stargard 0:0

Świt Skolwin – Pogoń II Szczecin               1:1

Kluczevia Stargard – GKS Przodkowo 1:3

Bałtyk Gdynia – Kotwica Kołobrzeg 1:2

Sokół Kleczew – Jarota Jarocin 1:1

 

kj