MOJE KONTO
Polityka Prywatności
Regulamin Sklepu Internetowego
Seniorzy

Ten punkt trzeba szanować

Gazeta Pomorska

Po meczu szkoleniowcy Zawiszy i Kotwicy zgodnie podkreślili, że szanują zdobyty w sobotę (21 sierpnia) punkt, choć trener Piotr Kołc nie krył niedosytu, a w wypowiedzi Dietmara Brehmera wyraźnie dało się wyczuć ulgę.

Mecz czwartej kolejki III ligi pomiędzy Kotwicą Kołobrzeg a Zawiszą Bydgoszcz zakończył się remisem 1:1. Szkoleniowcy obu zespołów podzielili się swoimi wrażeniami „na gorąco” z wysłannikami portalu pomorska.pl.

Trener Zawiszy Piotr Kołc wyznał, że „można patrzeć na to w ten sposób, że jest niedosyt, i w ten, że trzeba to szanować’. Przyznał, że przed meczem niebiesko-czarni remis braliby w ciemno. – Patrząc na przebieg meczu, to może już nie do końca. Bo, jeżeli się prowadzi i momentami gra się naprawdę dobry mecz, i potrafimy zabezpieczyć bramkę, bo myślę, że Kotwica nie stworzyła sobie z gry takich czystych sytuacji, żebyśmy sobie musieli przypominać sobie coś godnego uwagi, to na pewno jest lekki niedosyt – powiedział przed kamerą pomorska.pl. – Szanujemy bardzo ten punkt, bo zdaję sobie sprawę, że nie każdy tutaj punkty zdobędzie.

Trener Kołc podkreślił, że wynik w Kołobrzegu to impuls do dalszej wytężonej pracy. – Chłopacy zobaczyli, ile trzeba zdrowia zostawić, ile trzeba dobrej gry włożyć, żeby wywieźć punkt, a co dopiero mówić o trzech – mówił. – Oczywiście, zdarzył nam się znowu błąd. Po stałym fragmencie dostaliśmy bramkę. Ciężko to tak na gorąco oceniać. Obejrzymy to sobie. Myślę, że Michał (Dumieński – przyp. red.) mógł się zachować lepiej. Cóż, nie rozdrapujemy ran. Mamy 1:1, mamy pierwszą bramkę, mamy pierwszy punkt. Mam nadzieję, że w tygodniu znowu dobrze popracujemy, co przyniesie nam w kolejnym meczu trzy punkty.

Szkoleniowiec Kotwicy określił sobotnie spotkanie mianem „meczu z gatunku derbowego”. – Taki miał charakter, taką energetykę – mówił Dietmara Brehmera. – Było dużo walki i dużo zaangażowania. Zawisza postawił nas w trudnej sytuacji, musieliśmy gonić wynik. Zawisza przyjeżdżał do nas bez punktu, a my po dwóch zwycięstwach i na pewno liczyliśmy na trzy punkty. Bierzemy ten punkt, szanujemy ten punkt.

not. kj